sobota, 9 czerwca 2018

Skała Gibraltaru


Wznosi się nad samym morzem i jest widoczna z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Była chyba ważnym punktem orientacyjnym dla starożytnych żeglarzy. Nazywali ją jednym ze słupów Heraklesa wyznaczającym granicę świata.


Miejsce jedyne w swoim rodzaju zarówno pod względem geograficznym jak i historycznym, cieszę się więc bardzo że udało mi się je odwiedzić. Zapewne pozostanie już na zawsze zamorskim terytorium brytyjskim, bo pomimo urządzanych co jakiś czas referendów Hiszpanie niekoniecznie chcą odejścia Brytyjczyków, straciliby zbyt dużo miejsc pracy. Brytyjskie placówki dają zatrudnienie wielu Hiszpanom i firmom nie tylko z Gibraltaru ale  także innych pobliskich miejscowości, między innymi z  wielkiego miasta Algeciras rozłożonego nad całą zatoką.


Niezależnie od polityki sama skała robi na każdym ogromne wrażenie. Z jej szczytu można przy dobrej pogodzie obserwować Atlantyk, Morze Śródziemne, Europę i Afrykę.








 Na skale żyją bardzo sprytne małpki, które mimo że są karmione przez władze Gibraltaru i nigdy nie chodzą głodne wyspecjalizowały się w obrabowywaniu turystów z bananów, ciastek, itp. Potrafią błyskawicznie podbiec do człowieka, wdrapać się na niego i wyrwać z ręki jedzenie. Umieją również wskoczyć turyście na plecy i dobierać się do plecaka.









 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz