niedziela, 17 września 2017

Zamki Krzyżackie

Krzyżacy pozostawili w naszym kraju wiele trwałych śladów, sprowadzili do ówczesnej Polski nowe technologie, obyczaje i prawa, które na początku XIII wieku nie były jeszcze znane i stosowane w krajach Europy, które uważały się za wysoko rozwinięte, takie jak na przykład Francja, Włochy i część krajów niemieckich. Już sam sposób zarządzania państwem był bardzo nowatorski jak na tamte czasy, chociaż nie mogłem się jakoś doszukać wyraźnie opisanych zależności między komturią, prokuratorstwem i wójtostwem, chociaż oglądając same zamki – siedziby tych organów widać, że funkcje tych instytucji (organów?) istotnie się różniły.
W każdym razie podczas gdy w Polsce trwało rozbicie dzielnicowe, a w całej Europie walki papiestwa z cesarstwem, teokratyczne państwo zakonne, w którym władzę świecką i kościelną sprawował Wielki Mistrz, dzięki scentralizowanej władzy przez 200 lat ciągle się rozrastało. Podczas gdy w zamkach w całej Europie były przeciągi, zimno i powszechny smród uryny i fekaliów, krzyżacy budowali na tyle szczelne pomieszczenia, że potrafili je ogrzać ciepłym powietrzem za pomocą przemyślnie zaprojektowanych przewodów. Smrodu pozbyli się z zamków budując swoiste ubikacje w daleko wysuniętych wieżach.


Podczas  gdy w naszej części Europy nikt nie był w stanie wyobrazić sobie  trwałego mostu oni je budowali, tak jak ten most krzyżacki w miejscowości Reszel, po którym nawet dzisiaj jeżdżą samochody.



Krzyżacy zbudowali także pierwszy transportowy kanał śródlądowy na terenie Polski - Kanał Dobrzykowski pomiędzy jeziorem Jeziorak, a Jeziorem Ewingi. Najbardziej jednak niezwykły dowód ich kunsztu w budownictwie wodnym pozostał w Malborku. Nie mogli użyć do napełnienia fos zamkowych wody z Nogatu, którego poziom często się zmieniał zbudowali (w XIV wieku) kilkudziesięciokilometrowy kanał sprowadzający wodę z Jeziora Dąbrówka. W jednym miejscu płynie on ziemnym akweduktem nad doliną, której dnem płynie strumyk. Kanał ten miał przynajmniej 6 stopni  wodnych, bo funkcjonowało na nim podobno 6 młynów.


Oczywiście osiągnięcia Krzyżaków nie wynikały z ich szczególnej mądrości ich wiedza brała się raczej z podróży, wielu z nich jeszcze na terenie Włoch widziało budowle Rzymian. Niektórzy potrafili te rzymskie osiągnięcia zastosować przy budowie swojego Państwa Zakonnego. Krzyżackie zamki są jednak bardzo charakterystyczne i wyróżniają się spośród innych. Typowy jest zamek komturski w Świeciu nad Wisłą, Doskonale widoczne są pierwotne założenia jego budowy, bo nie ma w nim żadnych późniejszych przeróbek i pominąwszy zniszczenia wygląda tak jakby Krzyżacy go wczoraj opuścili, a takich zamków jest już w naszym kraju niewiele. Widać, że wszystko w tym zamku podporządkowane było funkcjonalności, żadnych ozdób i żadnych wygód.




Równie surowy i funkcjonalny zamek wójtowski w Sztumie.



Zamek prokuratorski w Nidzicy trochę oszpecony betonem, ale bez śladów późniejszej, pośredniowiecznej przebudowy.



Stolica państwa, wyjątkowy zamek w Malborku  nie jest skromny ani surowy. Świadczą o tym liczne rzeźbione detale, a także liczne zbytkowne sale biesiadne z marmurowymi kolumnami, które do dziś przypominają o przepychu odbywających się w nich uczt. Sprytni Krzyżacy Chętnie pokazywali wysoko urodzonym rycerzom, zwłaszcza potencjalnym kandydatom na członków zakonu swoją stolicę przyćmiewającą bogactwem i wspaniałością ich rodzinne siedziby.  Gdyby taki młody kandydat na członka Zakonu obejrzał przed złożeniem ślubów taką warownię na przykład w Świeciu nie wiadomo czy chciałby później złożyć śluby. 





Zamek komturski w Gniewie, zachowała się bryła chociaż wewnątrz nosi ślady licznych przeróbek.



Zamek prokuratorski w Bytowie, później był siedzibą książąt pomorskich, więc jego zabudowa jest o wiele bogatsza niż była pierwotnie.




Niewiele pozostało z zamku komturskim w Pokrzywnie.





Pozostałości zamku komturskiego w Grudziądzu.



Ruiny zamku komturskiego w Radzyniu Chełmińskim.


W Morągu był kiedyś zamek wójtowski ale dzisiaj trudno jego pozostałości rozpoznać.


Zamek w Rynie budowano dość późno, u schyłku XIV wieku, był krótko siedzibą komtura, a później wójta. W późniejszym okresie spalony i przebudowany. Dzisiaj mało już w nim krzyżackości.



Ruiny zamku komturskiego w Szczytnie, w którym podobno razem z komturem rezydował prokurator.



Zamek w Przezmarku położony na półwyspie miał burzliwe dzieje, początkowo był niedużą siedzibą wójta. Na początku XV wieku został zdobyty i częściowo zburzony przez wojska polskie, później jednak przeniósł do niego siedzibę komtur dzierzgoński i solidnie go rozbudował. Gdyby wierzyć makiecie zajmował cały półwysep. Do dzisiejszych czasów zachowała się tylko jedna baszta i budynek dawnej kuchni, który zaadaptował na mieszkanie obecny właściciel.




Po zamku komturskim w Toruniu pozostały tylko podziemia i wieża z ubikacją, czyli gdanisko.



Zamek w Pasłęku był siedzibą prokuratora podlegającego komturowi elbląskiemu, który przeniósł się do niego w drugiej połowie XV wieku po wygnaniu z Elbląga i trochę go rozbudował.



Zamek w Węgorzewie był siedzibą prokuratora podlegającego komturowi w Królewcu. Został jednak zniszczony w XVII wieku i odbudowany jako barokowa rezydencja, która z zamkiem nie ma już nic wspólnego.



Bardziej reprezentacyjne  i oferujące więcej wygód od siedzib władz świeckich były zamki będące siedzibami władz kościelnych, wyjątkiem jest oczywiście Malbork.
Zamek Kapituły Pomezańskiej w Kwidzynie.




Zamek biskupów kwidzyńskich w Prabutach, z którego zachowała się tylko część podziemi i kaplica przy zamkowa ale budowana jest jego makieta.



Po zamku biskupów chełmińskich w Lubawie została tylko część przyziemia, która jednak wskazuje, że był on okazały.


Wiele wskazuje na to, że zamek w Szymbarku zniszczony doszczętnie przez czerwonoarmistów należał do Kapituły Pomezańskiej.




Zamek biskupi w Reszlu.



Zamek biskupi w Lidzbarku Warmińskim.