wtorek, 20 stycznia 2015

Samarkanda - stolica okrutnika

W tym samym czasie gdy w Polsce miłościwie panował Władysław Jagiełło, daleko na wschodzie, za Uralem budował swoje imperium Timur zwany także Tamerlanem. Budował je nie za pomocą handlu i dyplomacji ale za pomocą wojny, terroru i okrucieństwa, co wcale nie przeszkadzało podbijanym narodom (przynajmniej tym, którzy z tych narodów przeżyli) nazywać go Panem Świata. Pan Świata był wprawdzie analfabetą i kaleką    (po otrzymanych w bitwie ranach miał niesprawną jedną rękę i jedną nogę) ale duch się w nim tlił nieugięty  i wolę miał przepotężną. Podobno nieźle grał w szachy i słynął też z tego, że zawsze dotrzymywał słowa, które dawał załogom oblężonych twierdz, żeby zmusić je do kapitulacji.



Oto jeden z przykładów dotrzymywania słowa przez  Timura, który znalazłem w wikipedii: "Straszny los spotkał osmańską załogę miejscowej twierdzy złożoną z około trzech tysięcy ormiańskich sipahi w służbie tureckiej. Przed kapitulacją Timur przyrzekł im, że nie przeleje ich krwi. Gdy się poddali, zakuto ich w kajdany, wrzucono do specjalnie wykopanych rowów i zasypano ziemią, dowódców zaś utopiono w studni. Nie było więc rozlewu krwi" Zapewne w innych przypadkach wyglądało to dość podobnie. Tak więc można powiedzieć, że Timur dokonywał podbojów stosując okrucieństwo, nigdy nie miał skrupułów, żeby każąc  zabijać tysiące ludzi, a ich głowy poukładać w ogromne, odstraszające stosy. Dzięki temu później strach przed nim go wyprzedzał i walczył za niego.




Miał jednak Timur pewną słabość, w związku z tym, że uważał się za Pana Świata, pragnął żeby stolica jego imperium Samarkanda, była najświatlejszym, najwspanialszym i najpiękniejszym na świecie miastem, słynącym z pięknych pałaców, rzeźb, malowideł, sztuki i poezji, pomimo że on sam był przecież analfabetą. Stało się więc tak, że został Timur swoistym mecenasem sztuki. Zawsze zanim wyrżnął ludność jakiejś miejscowości, najpierw jego sprawnie działający wywiad powybierał wszystkich artystów i rzemieślników, żeby wysłać ich do Samarkandy.  To miasto, o którym piszą, że jest jedną z najstarszych zaludnionych miejscowości na świecie,  przeżywało w czasach Timura swój rozkwit i rozwijało się już nie tylko dlatego, że leżało na jedwabnym szlaku. Na początku XVI wieku wnuk Timura był inicjatorem zbudowania w Samarkandzie obserwatorium astronomicznego, najnowocześniejszego na świecie. Jego szczątki (obserwatorium) przetrwały do dziś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz